60% OFF en Stock Limitado  Ver más

Enviar a
Quito, Pichincha
0
  • argentina
  • chile
  • colombia
  • españa
  • méxico
  • perú
  • estados unidos
  • internacional

Selecciona tu país

América

Europa

Resto del mundo

portada Boski Chór: Dom Filozofa (en Polish)
Formato
Libro Físico
Editorial
Idioma
Polish
N° páginas
420
Encuadernación
Tapa Dura
ISBN13
9781446120989

Boski Chór: Dom Filozofa (en Polish)

Konrad Stawiarski; Tadeusz Hutyra (Autor) · Lulu.Com · Tapa Dura

Boski Chór: Dom Filozofa (en Polish) - Konrad Stawiarski; Tadeusz Hutyra

Libro Nuevo Importado
Envío: 21 a 28 días háb.
$ 154.61$ 77.31
-50%
Costos de importación incluídos en el precio ✅
Libro Nuevo

Quedan 100 unidades

$ 77.31
Llega entre el 22 Sep y el 05 Oct a Quito, Pichincha. Seleccionar ubicación

Reseña del libro "Boski Chór: Dom Filozofa (en Polish)"

BOSKI CHÓR z podtytulem DOM FILOZOFA, autorstwa: Tadeusz Hutyra & Konrad Stawiarski. Poezja z filozoficznym odcieniem... ____ SONET O TY, ROBINSON JEFFERS Rok 2024. Czeslaw Milosz Na granitowym Carmel oceanie pysznym, Struny napięte oskrzeli ryb, śpiewają, Tonie i mgly fal im akompaniament dają, W Carmel jest cicho. Przyplyw nad przyplyw, Zachodzi i odslania nagie skaly: ciala ciche, Dżdżysty jest pólwysep Carmel, fale nad falami, Obmywają cialo wyspy Carmel, z wodnych roślin, Z nasion wierszy więc wybaczaj mi Labędziu, Przed upadkiem mnie obroń w cieniu księżyca, Za nim plomienie Carmel opustoszale będą jak oceany, Wyschną skaly wilgotne od wodorostów, ryb, Statków zagubionych nad wybrzeżem Carmel. Przyjmijcie mnie do bezglośnych tuneli mroku - cieśnin, Wy! Oceany dzikie, burzowe, bo Posejdon uspokoil morze i wybrzeże... Konrad Stawiarski. ____ PIELGRZYM . Stalem na brzegu Zatoki Orientalnej w sercu Wellingtonu, slynnym od wiatrów Wiatry, wiatry, muzy piękne, tańczące, tak zwinne jak tancerki i gimnastyczki Zabierzcie mnie, wzdychalem, do tego kraju dalekiego po drugiej stronie globu Tam, gdzie inne niebosklony, tak bliskie mojemu sercu! Bo tęsknię, tak bardzo! . I po cóż mi to bylo, gdy Pacyfik zimny, nie drgnęla jego tafla, jego struny nieczule Hen, aż po dalekie horyzonty, gdzie Slońce kladlo się do snu w wodach oceanu Niby spokojnego jak jego nazwa sugerowala, lecz nie mialem żadnych zludzeń Bo burzyly się we mnie samym fale, które wplywaly we mnie z niego na gwalt. . Ach! Dusilem się! Tonąlem! Na próżno byly moje wolania, na próżno blagania Stalem na tym brzegu, zapomniany. A ojczyzna moja daleko, tam pod stopami! Tam, po drugiej stronie globu! Slyszalam ją dobrze! Wsluchiwalem się w nią! W jej pieśni i w dźwięki Chopina! A serce bilo mi glośno, jakbym byl w domu! . W takich to chwilach wydawalo mi się, że to nie byla Nowa Zelandia a Polska Że ja na jej lonie, ja, wieczny pielgrzym, nareszcie w domu, w kraju ojczystym! Ale pragnąlem również dostac się do Ameryki, do Nowego Jorku, światla nadziei W końcu stalo się to faktem, Boże, dopiąlem tego! Powrócil spokój życia do mnie. Tadeusz Hutyra. ____

Opiniones del libro

Preguntas frecuentes sobre el libro

Todos los libros de nuestro catálogo son Originales.
El libro está escrito en Polish.
La encuadernación de esta edición es Tapa Dura.

Preguntas y respuestas sobre el libro

¿Tienes una pregunta sobre el libro? Inicia sesión para poder agregar tu propia pregunta.

Opiniones sobre Buscalibre

Ver más opiniones de clientes